• slid
  • slid
  • slid

Teoria


W jaki sposób substancje zawarte w roślinach mogą zapobiegać nowotworom?


Odpowiedź na to pytanie wydaje się niezwykle ważna. Po pierwsze nowotwory są najgroźniejszymi chorobami z jakimi dziś się borykamy – znaczna cześć z nich nie poddaje się leczeniu. Po drugie, znając te mechanizmy, znacznie łatwiej jest stosować działania profilaktyczne. Po trzecie, jeśli jest coś, co potrafi zahamować rozwój tej najgroźniejszej choroby jaką są nowotwory, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest w stanie poradzić sobie z innymi, mniej groźnymi i śmiercionośnymi schorzeniami.
W poprzednim artykule pokrótce omówiliśmy etapy powstawania nowotworu. Niejako naturalnie pojawia się pytanie, w którym momencie tworzenia się nowotworu substancje pochodzenia roślinnego potrafią hamować jego rozwój? Odpowiedź jest zaskakująca – na każdym. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Zanim powstanie jakakolwiek zmiana w komórce mogąca doprowadzić do powstania nowotworu w organizmie muszą pojawić się karcynogeny – substancje niszczące DNA i wywołujące mutacje lub prokarcynogeny – substancje, które dopiero w organizmie pod wpływem odpowiednich enzymów przekształcają się w karcynogeny. W badaniach naukowych udowodniono, że takie substancje jak: karotenoidy, sulfidy, czy indole potrafią ograniczyć enzymatyczną przemianę prokarcynogenów w karcynogeny, co sprawia, że w organizmie wytworzy się mniej substancji mogących spowodować niebezpieczne mutacje.

Ale nie jest to jedyny sposób unieszkodliwiania prokarcynogenów, do jakiego są zdolne substancje czynne zawarte w roślinach. Jednym z bardziej niebezpiecznych prokarcynogenów są nitrozoaminy. Okazuje się, że witamina C i inne antyutleniacze blokują tworzenie nitrozoamin jeszcze w żołądku, co sprawia, że te substancje w ogóle nie docierają do komórek naszego organizmu. To się dopiero nazywa dobra robota.
A co się dzieje, jeśli toksyczne substancje dotrą do komórki i zaczną uszkadzać DNA? W tym momencie pomocne są takie substancje jak chociażby kwas foliowy, który jest niezbędny w procesie syntezy DNA i RNA. Potrafi on również zwiększyć stabilność tych cząsteczek, chroniąc tym samym DNA przed uszkodzeniami.

Nie oszukujmy się, część komórek zapewne przedrze się przez mechanizmy ochronne naszego organizmu, nawet wtedy, gdy ma on mocne wsparcie w czynnych substancjach roślinnych i zacznie przemieniać się w komórki nowotworowe. Co wtedy? Czy na tym etapie też można zahamować proces powstawanie nowotworu? Okazuje się, że tak. W tym momencie wkraczają do akcji związki określane terminem supressing agents, co na polski można przetłumaczyć jako czynniki tłumiące kancerogenezę. Substancje te hamują rozwój komórek z uszkodzonym DNA, nie pozwalając im się dalej namnażać.

Ciekawym przykładem substancji powstrzymujących rozwój raka, gdy jest on już na dość zaawansowanym etapie, są glukozynolany – substancje obecne w warzywach kapustnych. Gdy glukozynolany znajdują się w komórkach roślinnych są nieaktywne, jednak gdy komórka ulegnie uszkodzeniu, glukozynolany mieszają się z odpowiednim enzymem i pod jego wpływem rozkładają się na izotiocyjany i indole, będące substancjami aktywnymi.

Jednym z lepiej poznanych indoli, o którym zrobiło się już głośno nie tylko w świecie medycznym, jest sulforan. Jest to substancja, która powstaje podczas rozdrabniania brokułów. W badaniach laboratoryjnych sulforan wykazał się zdolnością wywoływania apoptozy (śmierci komórki) w komórkach zmienionych nowotworowo.

To, co opisywaliśmy do tej pory było przykładami bezpośredniego wpływu substancji czynnych pozyskiwanych z roślin na proces hamowania powstawania nowotworu. Jednak należy również pamiętać, że substancje te mają inny, równie ważny choć bardziej pośredni, sposób ochrony naszego organizmu przed tą groźną chorobą.

Po pierwsze, wszystkie substancje roślinne, które są antyoksydantami mają zdolność unieszkodliwiania wolnych rodników, co chroni komórki nie tylko przed przekształceniem jej w komórkę nowotworową.

Po drugie, wszystkie substancje, które wzmacniają naszą odporność, chociażby witamina C, przyczyniają się do tego, że nasz organizm staje się skuteczniejszy w walce z nowotworami – łatwiej jest mu włączać wszystkie systemy obronne.

Po trzecie, substancje zapobiegające infekcjom – wszystkie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne, unieszkodliwiając patogeny, niejako odciążają nasz organizm, który zamiast walczyć z przeziębieniem, może „skupić się” na zapobieganiu cięższym chorobom.

W takim razie co jest najważniejsze gdy chcemy stosować profilaktykę zdrowotną poprzez picie soków owocowo-warzywnych? Przede wszystkim różnorodność – nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, która z aktywnych substancji aktywnych będzie nam w tym momencie będzie potrzebna.






 

Liczba odwiedzin strony: 1200