• slid
  • slid
  • slid

OPINIE NASZYCH KLIENTÓW



Artur

2014-05-14

Powiem jedno, czytałem te wszystkie opinie przed zakupem. Szczerze powiedziawszy wydawały mi się zbyt cukierkowe i zbyt piękne by mogły być prawdziwe. Przyznaję, że do zakupu w tym sklepie skłoniły mnie jedynie względy ekonomiczne – jest taniej, a sprzęt tej samej jakości. Soki pijemy już od dwóch miesięcy i wszystko się sprawdza. Ja piję mniej kawy, żona stała się jakby mniej marudna, a nasze dzieciaki: syn 7 lat, córka 13, marzec i kwiecień przeszły bez żadnego przeziębienia, a odkąd pamiętam zawsze coś łapały i na jesień i na wiosnę. Polecam, chociaż wiem, że każdy misi przekonać się sam.
 

Karol z Wałbrzycha

2014-05-06

Po prostu muszę o tym napisać. Wyciskarkę kupiłem jakiś czas temu, model Optimal Juicer S-350. Obsługa fajna, dostawa terminowa, sprzęt rewelacyjny. Muszę się przyznać, że przed zakupem spędziłem sporo czasu szukając informacji na temat różnych modeli wyciskarek. Znajomi kupili jeden z nowszych modeli Optimy, twierdząc, że jest to sprawdzona znana marka. Mi bardziej zależało na dobrym sprzęcie w przyzwoitej cenie niż znanej marce, dlatego zdecydowałem się na zakup w tym sklepie. Moi znajomi stwierdzili, że to mało rozsądne. Ja byłem zupełnie innego zdania – najbardziej rozsądny z możliwych wyborów. Jednak tak mi tym suszyli głowę, że w końcu postanowiliśmy zrobić zawody. I co się okazało? Po porównaniu oba modele okazały się identyczne: ten sam wygląd, ta sama jakość wykonania, ta sama ilość wyciśniętego soku. Oni mają bardziej znaną markę, ja tańsze urządzenie i jak się okazało po zawodach, wszyscy jesteśmy zadowoleni.

 

maturzystka Magda

2014-05-04

Czytając te wszystkie wpisy można odnieść wrażenie, że wyciskarkami interesują się tylko osoby w średnim wieku i starsze, co wcale nie jest prawdą. Jestem tegoroczną maturzystką i w mojej rodzinie to ja namówiłam rodziców na zakup wyciskarki do soków. Zaczęłam interesować się tematem, gdy okazało się, że coraz więcej osób w mojej klasie ma wyciskarkę i pije soki zamiast kawy. Na początku trudno mi było w to uwierzyć, potem przekonałam się osobiście i powiedziałam rodzicom, że jest to coś, co po prostu musimy mieć. Pijemy soki już od trzech miesięcy. Rewelka. Polecam wszystkim, którzy mają stres i dużo nauki. Naprawdę można dobrze funkcjonować przez cały dzień bez pięciu kaw dziennie. Trzymajcie kciuki za moją maturę.
 

Ania

2014-04-21

Zakupiłam model Optimal Juicer S-350, ten droższy, jestem zachwycona. Obsługa na medal: wysyłka szybka, produkt świetnie zapakowany i zabezpieczony. To jednak dopiero początek. Wyciskarka świetnie prezentuje się w kuchni, u nas ma swoje specjalne miejsce. Praca samego urządzenia cicha i wydajna. Do momentu, gdy zaczęłam robić soki w wyciskarce nie sądziłam, że z marchwi można wycisnąć aż tak dużo soku. Moje dzieciaki uwielbiają sok rzadszy, ten wyciskany na drobniejszym sicie, ja wolę te bardziej zawiesiste. Eksperymentujemy z nowymi dodatkami i codziennie nasz sok smakuje nieco inaczej. Funkcja przepłukiwania w biegu jest nie do przecenienia, idealnie sprawdza się, gdy wyciskamy soki z różnych warzyw. Na koniec pracy też przepłukuję urządzenie, znacznie łatwiej się myje. Zdecydowanie polecam.

 

Marta, Warszawa

2014-04-14

Wyciskarkę Optimal Juicer S-350 zakupiłam dwa miesiące temu temu. Dlaczego dopiero teraz zdecydowałam się na opinię? To proste. Takie sprawy jak doskonała jakość urządzenia i fachowa obsługa uważam za normę – sama prowadzę firmę i wiem, że to absolutna podstawa w dzisiejszych czasach aby utrzymać się na rynku. Nic nad czym warto dłużej się rozwodzić. Jednak po dwóch miesiącach użytkowania i codziennego picia soków stwierdziłam, że jest coś o czym absolutnie należy napisać. Dziwie się, że nie piszecie o tym wprost: picie soków poprawia nie tylko samopoczucie i zdrowie, ale też świetnie wpływa na urodę. Pierwszy zauważył to mój dorastający nastolatek, który ma notoryczne problemy z trądzikiem. W pewnym momencie okazało się, że trądzik po prostu przestał się pojawiać. Zobaczymy jak długo się to utrzyma. U mnie też jest dużo lepiej: cera nabrała blasku, a była tak szara i zmęczona jakbym wypalała co najmniej paczkę papierosów dziennie. To oczywiście był efekt przemęczenia – osoby, które prowadzą własne firmy doskonale będą wiedziały o czym piszę. Traktuję to jako jeden z „pozytywnych efektów ubocznych”. Głównym powodem, dla którego zaczęłam pić soki, była chęć wyjścia z chronicznego przemęczenia – picie 5 kaw dziennie w zasadzie już przestało działać. Dla tych, którzy w sokach szukają dodatkowej energii, proponuję niewielki dodatek imbiru, na mnie działa rewelacyjnie.
 

Marian

2014-04-07

Jestem facetem, jestem sceptykiem. Z założenia nie wierzę w diety cud, cudowne kuracje, cudowne uzdrowienia, ani w cudowne sprzęty. Dla mnie to propaganda i wyciąganie kasy. Na wyciskarkę uparła się moja żona. Po miesiącu skapitulowałem i kupiliśmy model Optimal S-8000. Muszę przyznać, że soki są w porządku, chociaż gdybym sam musiał to wszystko obierać, wyciskać i myć to pewnie więcej niż raz bym tego nie zrobił. Podobno soki obniżą mój cholesterol i wzmocnią serce. Tego jeszcze nie wiem, ale są świetne w przypadku łagodzenia dolegliwości syndromu dnia następnego.
 

Tomek R. Kraków

2014-04-04

Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałem się zakupić tańszy model – nie planowałem częstego robienia soków, ani produkcji soków z buraka czy selera – dla mnie oba te warzywa są niezjadliwe. Złożyłem więc zamówienie. Obsługa fachowa – odpowiedzieli na wszystkie moje pytania i to bardzo szybko. Wysyłka też w porządku. Największym zaskoczeniem był sam produkt – dużo lepszy niż się spodziewałem. Pracuję w agencji reklamowej i doskonale wiem jak to jest z opisem produktów – zazwyczaj jeśli piszą, że „wyciskarka nie najlepiej radzi sobie z warzywami korzeniowymi” to po prostu oznacza, że najlepiej nic takiego w nią nie wkładać, bo za chwilę będzie jakaś awaria. Tym wszystkim, którzy myślą tak jak ja, małe wyjaśnienie: ten produkt, czyli Optimal Juicer S 8000, tak naprawę zupełnie dobrze radzi sobie z tymi „twardymi warzywami korzeniowymi”, z marchewki wyciska sok aż miło. Jednym słowem polecam.
 

Rafał

2014-03-14

Zdecydowaliśmy się na zakup droższego modelu – żona weszła w cykl sokowych diet oczyszczających i nie było sensu się z nią spierać. Gdyby to ona pisała tę opinię, to achom i ochom nie byłoby końca. Fakt, obsługa fachowa, przesyłka dobrze zabezpieczona i szybko wysłana, a sam produkt naprawdę dobrej jakości. Tak jak powinno być. W takich przypadkach zazwyczaj nie decyduje się na pisanie żadnych opinii. Jednak zdecydowałem się dedykować ten wpis tym wszystkim mężom, którzy padają ofiarą, gdy ich żony ulegają modzie na zdrowe odżywianie. Czego ja już nie przechodziłem: obiadów gotowanych na parze, sojowych kotletów, które miały mieć smak mięsa a smakowały jak tektura, a nawet specjalnego soku na oczyszczanie organizmu, który de facto był odlewem z kiszonych ziółek, a smakował jak... , nieważne po prostu był paskudny. Gdy przyszła kolej na wyciskane soki tylko westchnąłem i zacząłem się zastanawiać kiedy to się w końcu skończy. I tu niespodzianka. Te soki naprawdę da się wypić, a nawet można powiedzieć, że są smaczne. To jedna z niewielu „zdrowotnych” rzeczy, które pije się z przyjemnością. Panowie, możecie się ich nie bać.
 

Anna Nycz, Poznań

2014-03-11

Tak naprawdę tylko przez chwilę zastanawiałam się nad wyborem modelu– S-350 od początku był moim faworytem, więc wolałam poczekać i uzbierać pieniądze niż inwestować w coś, co nie do końca spełni moje oczekiwania. Teraz widzę, że zrobiłam słusznie. Nawet mój maż rzuca się na soki, które codziennie produkuje, nie mówiąc o dzieciakach. Polecam. Sprzęt super, obsługa fachowa, dostawa terminowa.
 

Anulka, Warszawa

2014-02-11

O wyciskarce do soków usłyszałam od swojego osobistego trenera fitness. Facet powiedział wprost: chcesz schudnąć i mieć fajne ciało, to oprócz robienia ćwiczeń zmień dietę. Jedz zdecydowanie więcej warzyw, możesz też pić soki. I tu zaczęła się dyskusja – nie cierpię soków z kartonu, a z sokowirówką jest tyle roboty. On wspomniał o wyciskarkach. Więc w końcu ją kupiłam, zdecydowałam się na ten droższy model, w końcu na zdrowiu nie powinno się oszczędzać. Czy mniej pracy? W porównaniu z sokowirówką, może i tak, chociaż trzeba się nieco namęczyć. Czy soki są dobre? Są przepyszne. Jak się czuję? Po prostu rewelacyjnie.
 

Marzena, troskliwa mama

2014-01-07

Jestem kolejną osobą, która chce napisać więcej niż tylko: zakupiłam model Optimal Juicer S-350, obsługa fachowa, dostawa terminowa, jestem zadowolona, zacznę więc od początku. Zanim zdecydowałam się na wyciskarkę, dużo o niej czytałam. Szczególnie interesowała mnie terapia Gersona. Powód był bardzo osobisty – trzy lata temu u mojej mamy wykryto guzy w macicy. Na szczęście nowotwór był niezłośliwy i niby wszystko wróciło do normy, ale niepokój gdzieś pozostał. Bałam się i o mamę, żeby nie miała nawrotów i o siebie, może mam jakieś predyspozycje genetyczne? Wzięłyśmy się wiec za siebie: zdrowsze jedzenie, więcej ruchu – mama zaczęła uprawiać nordic walking, ja chodzić na basen i siłownię. Przeszłyśmy na zdrowszą dietę – początkowo moi mężczyźni, zarówno mąż, jak i syn, nie byli w stanie przetrawić gotowanego mięsa i większej ilości zieleniny, ale w końcu i oni się przekonali. Soki pojawiły się w niejako naturalny sposób. Pomyślałam sobie, że skoro soki mogą leczyć raka, to tym bardziej mu zapobiegać. Piję je z rodziną co drugi, trzeci dzień. Co do ochrony przed rakiem mogę mieć tyko nadzieję, co do innych skutków, jestem ich pewna: mam więcej energii, jakby więcej optymizmu i bez żadnych wyrzeczeń utrzymuje wagę na dobrym poziomie.
Co mogę jeszcze napisać? Nauczcie swoje dzieci pić prawdziwe soki, zanim one nauczą się pić te paskudztwa z butelek i kartonów.
 

Bogdan

2013-12-27

Zakupiliśmy model Optimal S-8000. Obsługa miła i fachowa, nie mam żadnych zastrzeżeń. Sprzęt dotarł w terminie. Bardzo ładnie wygląda w kuchni. Soki naprawdę dużo lepsze niż te z naszej starej sokowirówki. Polecam.
 

Zofia1987

2013-12-27

Co mnie skłoniło do zakupu Optimal S-8000? Względy ekonomiczne i niewielkie wymagania. Do tej pory robiłam soki w sokowirówce i byłam zadowolona, ale gdy mój sprzęt zepsuł się tak, że żadna reanimacja by już jej nie pomogła, nadszedł czas na zakup nowego. Wtedy przeczytałam o wyciskarkach. Przez pewien czas zastanawiałam się: sokowirówka czy wyciskarka? Względy ekonomiczne przemawiały za sokowirówką – sporo tańsza, tym bardziej, że nie miałam większych wymagań, co do różnorodności soków. Marchew, jabłko, pomarańcza, grapefruit, czasami dodatek buraka czy selera. Już w zasadzie skłaniałam się do sokowirówki, ale w międzyczasie moi znajomi kupili wyciskarkę i zaprosili nas na „inaugurację”. Powiem szczerze, wystarczyło mi raz spróbować soku z wyciskarki i wszystko stało się jasne. Nigdy więcej sokowirówek.
 

Maria Kowalska

2013-12-27

Zdecydowałam się na model Optimal Juicer S-350, dla mnie idealny. Wiem, że zazwyczaj w opiniach pisze się o miłej obsłudze i terminowej dostawie – warunki te były spełnione, ale ja chciałam opowiedzieć coś więcej o sobie i swojej przygodzie z sokami. Może to kogoś zachęci do bardziej zdrowego stylu życia? Bo zakup to jedno, a codzienne używanie to zupełnie inna sprawa.
Fanką świeżych soków jestem odkąd pamiętam – moja mama wyciskała nam soki sokowirówką radzieckiej produkcji. Sprzęt był duży, nieporęczny, głośny, ale dla nas był jak objawienie. Sok z jabłek, które były plonem z naszej działki, na którą trzeba było jechać niemal godzinę, był obłędny. Marchew dostawaliśmy od babci. Dziś pewnie trzeba by ją nazwać ekologiczną, wtedy była jeszcze „normalna”. A jak przyszły święta i można było w sklepie kupić kilka pomarańczy... niebo w gębie. Dla jednych smaki dzieciństwa to szarlotka i pierogi z grzybami i kapustą, dla mnie soki owocowe.
Zawsze miałam sokowirówki, ale jak pojawiły się wyciskarki, stwierdziłam, że po prostu muszę ją mieć, i to najlepszy model na jaki mnie stać. Wrażenia? Jestem zachwycona. Jakbym przesiadła się z dużego fiata na BMW. Wyciskarka okazała się cicha, wydajna, wszechstronna - praktycznie codziennie można pić sok o innym smaku. I co najważniejsze znacznie szybsze mycie. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych ludzi samo przygotowanie soku jest czymś nie do przejścia: trzeba to wszystko umyć i obrać, potem pokroić, wycisnąć i umyć. Szkoda im na to czasu. Ja nigdy na to w ten sposób nie patrzyłam. Dla mnie zawsze to było coś normalnego. Zamiast siadać przed telewizorem, robiłyśmy z mamą sok. Teraz zaganiam do pomocy swoje dzieciaki.
Pijcie soki, naprawdę warto.
 


Liczba odwiedzin strony: 1200